Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
PODSTRONY
WYCIECZKOWO TURYSTYCZNIE
ZABAWOWO SPORTOWO
EDUKACYJNIE RODZINNIE
ANIELKA
YOSHIHIRO
TAKIE TAM FOTKI
RELACJE
Dynarch Calendar -- Special date information
W SIECI :)
Maciek Jezio Jeziorski

MAZDA 6 GY

Informacje
Odwiedziny: 78188
Kategorii: 7
Albumy: 20
Newsy: 601
Czlowieki online: 1
GZIP: ON
Kontakt
Mail jeziom(malpa)gmail.com

W sprawach wszelakich
ZAPRASZAM

NEWSY czyli CO U JEZIORKÓW NA TOPIE

YOSHIHIRO

05 STYCZNIA 2017
ZIMOWA SESYJKA

PIESEŁ w Puchu


Tradycyjnie szybkie pstrykanie w czasie spacerku , Yoshi zachwycony :). Jest Zima musi być śnieg :D >>klik

EDUKACYJNIE RODZINNIE

4 LISTOPAD 2016
6 URODZINY ANIELKI

Dzień Zabaw Wszelakich :D


Z powodów "logostycznych" imprezka odbyła się dzień przed właściwą datą. Ekipa w komplecie , niektórzy już trochę za duzi do Figlo, ale co tam zabawa była na 102. >>klik

YOSHIHIRO

30 PAŻDIERNIK 2016
JESIENNIE W PARKU

Przy okazji na KUDŁATO


Takie tam pstryki , dzieci śmigały Małżowinka spacerowała to pstryknołem co nie co :D >>klik

WYCIECZKOWO TURYSTYCZNIE

16 PAŹDZIERNIK 2016
SUDETY '16 (dzień 3)


TWIERDZA BOUDA

ZWIEDZANIE PODZIEMNE


Prognozy pogody na dzień kolejny naszego wypadu "za granicę" nie napawały optymizmem. Nasz plan dnia nie zakładał co prawda wiele przebywania na "wolnym" powietrzu, ale zawsze jednak coś. Na całe szczęście prognozy okazały się niecelne i nie udało się nam zmoknąć :D.Twierdze i bunkry czeskich gór Orlickich, to nasze główne dzisiejsze cele . Po porannej krzątaninie wchodzimy na szlak , informacje mamy sprzeczne czy do Twierdzy Bouda pierwsze wejście jest o 10 czy o 11. Krótko przed 10 meldujemy się przy obiekcie, szlak jest nietrudny dobrze oznakowany i cały czas z górki udaje się nam więc dojść przed czasem tabliczkowym.Fajnie bo wejście jednak o 10 wiec wszystko GIT i zgodnie z założeniami. Podziemne zwiedzanie Twierdzy Bouda jest dość specyficzne i trzeba lubić , długie monotonne korytarze , z kilkunastoma pomieszczenia technicznymi , mogą się podobać ale nie muszą. Techniczne aspekty tego i innych obiektów pozostawiam chętnym do "wygooglowania" , w kilku słowach to na prawdę szeroko rozwinięta myśl militarno-techniczna ,szkoda tylko że nie wykorzystana. Po wyjściu z podziemi spędzamy kilka chwil z ekipą z obsługi, jeden pan doskonale rozmawia po Polsku więc "dopinamy" naszą wiedzę na temat umocnień i okolicy. Jest też grill i ciepłe napoje, więc korzystamy i mamy z głowy obiad.

TWIERDZA BOUDA

ZWIEDZANIE NAZIEMNE


Po szybkich fotkach wracamy na szlak , i zgodnie ze wskazaniami szwendamy się po okolicy. Oglądamy to co pozostało po budynkach naziemnych kompleksu, od bunkra do bunkra prowadzi nas ścieżka dydaktyczna, tłumaczone na kilka jezyków w tym nasz ojczysty , tablice uzupełniają informacje. Udaje nam się odnaleźć wszystkie obiekty, które "widzieliśmy" od wewnątrz i szerokim łukiem wracamy na nasz CAMPIII. Nieśpiesznie dochodzimy do naszego "microcampera" ,który stoi nieopodal wieży na Suchym Wierchu( Suchý vrch ) , mgła nie ustąpiła więc "widoki" z wieży sobie odpuszczamy. W budynku z wieżą , znajduje się wypasiony hotel "Kramářova chata" , chwilę kręcimy się po okolicy i zjeżdżamy pięknymi jesiennymi serpentynami w doliny.


WOJSKOWE MUZEUM

TUŻ PRZED ZAMKNIĘCIEM


W Muzeum tym byliśmy już kiedyś z całą rodzinką , teraz jakby przy okazji wpadamy na chwil kilka. Mati napalony fotoamator pstryka co i jak popadnie , muzeum nie powiem ciekawe , jest dużo eksponatów mniej lub bardziej fascynujących. Mati tak sie wkręca w pstrykanie że ledwie się uwijamy przed zamknięciem "lokalu", pani kustosz szuka nas miedzy czołgami heheh.
WOJSKOWE MUZEUM part2

Kolekcje Makiet i GazMasek xD



TWIERDZA HURKA
ZWIEDZANIE NAZIEMNE


Ostatni punkt naszej Sudeckiej Eskapady to spacer wśród bunkrów Twierdzy Hurka. Zaraz po tym jak nas pani kustosz "wygoniła" z muzeum idziemy oblukać bunkier piechoty KS-14(Pěchotní srub U Cihelny). Bunkier ładny odnowiony niestety zamknięty, kilka fotek i idziemy na pobliskie wzgórze. Własnie w tym wzgórzu ukryta jest twierdza Hurka , na zboczach rozsiane są mniejsze "ROPIKI", a bliżej szczytu już konkretne obiekty w których osadzone były działa dalekosiężne. Do Gejszy wracamy już po ćmoku :D. Szybki przepak i długa droga do chaty. >>klik

WYCIECZKOWO TURYSTYCZNIE

15 PAŹDZIERNIK 2016
SUDETY '16 (dzień 2)


OSTAS

HORNI LABYRINT


Dzień drugi rozpoczął się "przed świtem" od ogniska, a to dlatego że dzień wcześniej skończył nam się gaz w butli a śniadanie i kawa na ciepło musi być :D. Z tą butlą to nie szło nam od początku bo jej zapomnieliśmy i musieliśmy się wracać już z drogi, a teraz się skończyła mimo że na ucho jeszcze bulgała :/. Do pierwszego punktu planu na dzień dzisiejszy mieliśmy rzut beretem, ponieważ CAMP II mieliśmy tuż pod skałami Ostasza. Spokojnie spacerkiem snujemy się pomiędzy skałami , pstrykamy to i owo , podziwiamy panoramy z vyhliadek. Wiecej czasu spędzamy przy "flagowych" skałkach rejonu, Czarci Samochód (Čertovo auto) i Kopiec śmierci ( Mohyla smrti ). Robimy pętelkę i wracamy do rozstaja szlaków teraz odbijamy w lewo na Dolní labyrint.

OSTAS

DOLNI LABYRINT


Spacer po dolnej części Ostasza jest troszkę inny, znaczy też są skałki i widoczki jednak początkowo idziemy jakby po skraju "stoła" i skały widzimy z góry .Po kilku minutach wchodzimy na jedną z grup skalnych i schodzimy jakby do jej środka :D. Kočičí skaly bo to właśnie tą formację skalną odwiedzamy jest trochę mniejszym labiryntem od górnego, podobnie i tutaj napotykamy różne dziwne formy skalne np. Ucięta głowa (Useknuta hlava), na końcu zielonego szlaku dochodzimy do formacji Koci zamek (Kočičí hrad). Te skałki miło wspominam z ostatniego tutaj pobytu, są mocno nasłonecznione i bardzo "fotogeniczne". Można się tutaj "popróbować" w różnych zaciskach i bezpiecznie powspinać.Spędzamy trochę czasu w ciasnych korytarzykach :D.
W drodze powrotnej na CAMPII schodzimy jeszcze do Jaskini czeskich braci (Sluju Českých bratří ), grota ta to bardziej szczelina usytuowana miedzy wieżami piaskowymi , z ciekawymi vantami zaklinowanymi wysoko nad naszymi głowami . Podobnie jak w Kocim zamku szlak tutaj się kończy i trzeba się wrócić i pokonać te wszystkie schody którymi się tutaj zbiegło :D. Ostasz to "silny" ośrodek wspinaczkowy i nawet po sezonie można tutaj zjeść posiłek czy napić się ciepłej kawy , co tez czynimy.

Zamek SKAŁY - Bischofstein

JIRASKOWE SKAŁY


Plan na pozostałą część dnia to Adršpašsko-teplické skály, ale trochę inne mniej uczęszczane
miejsca. Pierwszym z takich miejsc są Skały Jiráska (Jiráskovy skály), my zwiedzamy cześć skałek rozsypaną wkoło Czarnego jeziorka (Černé jezírko) , z zameczkiem barokowym i ruinami zamku SKALY (Bischofstein). Początkowo pniemy się wśród skałek licznymi platformami i schodami ,żeby ostatecznie wylądować na skale która kiedyś była wieżą zamku. Z miejsca tego rozpościera się panorama na pobliskie skalne miasto, "Polskie Stołki" i pobliski Ostasz. Niedaleko też wydaje się być na szczyt Cap na której widać wieżę widokową . Schodzimy drugą stroną ruin zamku i znowu meldujemy się nad brzegiem niedużego jeziorka, wkoło którego spacerujemy ścieżką dydaktyczną. Miejsce bardzo urokliwe , w zameczku jest restauracja która była otwarta. Pakujemy się do naszego autka i pięknymi "jesiennymi" drogami kierujemy sie do kolejnego zamku. Po drodze mijamy kilka mniejszych osad z charakterystycznymi budynkami , nie ma tu takiej "komerchy" jak po "drugiej stronie" skalnych miast.

RUINY ZAMKU ADRSPACH

Adršpašsko-teplické skály


Udaje się nam elegancko zaparkować i już śmigamy krótkim odcinkiem asfaltowym pod skały .
Widoki "spoko oko", pogoda bez zmian czyli OK, szybko włazimy pod ruiny i znowu dość stromo pniemy się na skały, po eleganckich schodach, w sumie to tutaj wszędzie wszystko zadbane i przygotowane. Podobnie jak wcześniej włazimy na punkt widokowy , a dokładniej to na dwa wyższy i niższy. Panorama na Skalne miasto Adraspach bardzo fajna z tego miejsca.Ruiny dość rozległe, ale ostała się tylko zasypana studnia, jeden łuk i kilka murków :D.Szwendamy się trochę po tym co zostało z zamku i wracamy.Schodzimy znowu po schodach, ale innych, widać z nich wał obronny i jakby fosę/rów. Potem wchodzimy na szeroką drogę która pewnie prowadziła kiedyś do zamku . Tak na marginesie to lepiej obrać odwrotny kierunek od naszego i wchodzić od tej strony , jest łagodniej i ciekawiej. Szlak jest okrężny i robimy sympatyczną pętelkę .

KRZYŻOWE WZGÓRZE (Rozsochatec)

Adršpašsko-teplické skály


Křížový vrch bardzo fajnie widzieliśmy z ruin zamku Adrszpach, nie wspomnę już że kilka razy zwrócił moja uwagę , jak byłem na parkingu w Adrszpachu Dolnym. My atakujemy od strony pastwisk w Zdoňově. Szlak jest początkowo łatwy wiedzie pastwiskami, dochodzimy do kapliczki (Kaple sv. Jana Nepomuckého) i teraz w lewo szlak, a w prawo ścieżka do ruin kościoła (Zřícenina kostela Panny Marie ) byłem wiem co mówie warto , ruiny duże i w fajnym ruinowym stanie :D. Szlak lekko pnie się pod górką i mamy , no co mamy? schody :D. Płaskorzeźby drogi krzyżowej solidne i widać że zadbane, pną się ku górze aż do platformy widokowej z krzyżem .
Widoczek konkretny i robi wrażenie , widać ponoć aż po Karkonosze , my mamy mżawkę ale i tak jest OK.Wracając żółtym szklakiem , mijamy ponownie kamienne płaskorzeźby o których należy wspomnieć. To jak głosi tablica w kilku językach ( Geopunkturní kruh ) na nasze Kamienny krąg, ale nie jakiś tam zwykły tylko mający na celu "stworzenie nowego rodzaju relacji między człowiekiem, a królestwie zwierząt" :d cokolwiek to oznacza ja przytulałem się do kamienia z nietoperzami rzecz jasna :D. To tyle, przepak krótki popas i lecimy do CAMPIII. Droga niekrótka, ale 2 razy przekraczamy granicę . >>klik
DAWNIEJ BYWAŁO ...
Najnowsze GALERIE
STRONA MATIEGO
MATIAS
KLIKNIJ
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
| WSPÓŁPRACA | LINKI |
Wszelkie prawa do fotografii znajdujacych się na tej stronie sa zastrzeżone


Powered by FOTO_FAZA.